piątek, 4 sierpnia 2017

Wianek, ślub, plener. Couronne, photos mariage et en plein air.






 Bonjour!



Ostatni już post ślubno-weselny.

Rozpoczynam go od pokazania jeszcze jednego (!) wianka  :)   
Zrobiłam go tylko z żywych roślinek. 
Nie ma w nim ani kawałeczka sztucznego kwiatka. 
Wszystkie są świeże, zerwane na własnych rabatkach
 i... na nieużytku za ogrodzeniem.  :)
Wianek był potrzebny Małgosi  natychmiast,
 na plenerową sesję zdjęciową.
Wszystkie kwiaciarnie odmówiły więc
 coby być tą najlepszą teściową podjęłam wyzwanie.  :)








I jeszcze  kilka  pamiątkowych zdjęć,
  takich trochę innych... :)





















Z pleneru w Krasiczynie koło Przemyśla.






Od Małgosi dostałam pozwolenie na pokazanie jej buzi,
 syna nie pytałam. :)







**********************

Pozdrawiam serdecznie. 
 Marta
















14 komentarzy:

  1. Piękna para młoda a wianek cudowny , na zawsze z Młodą zostanie na zdjęciach.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko na zdjęciach.
      Dziękuję za sympatyczne słowa. :)

      Usuń
  2. wianek od teściowej pewnie najlepiej się sprawdził, nizeli z kwiaciarni....
    piękna fotorelacja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, sprawdził się.
      Basiu, dzięki! :)

      Usuń
  3. Taka sesja to wspaniała pamiątka... Wianuszek Martuniu uroczy niezwykle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że TOBIE z pewnością by się spodobał!
      Dziękuję, że zajrzałaś. :)

      Usuń
  4. Prześliczne zdjęcia, wianek przecudny, podziwiam! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń